Głównym problemem w przestępstwach, a zarazem najwięcej popełnianym w dwudziestym pierwszym wieku w Polsce jest jazda pod wpływem alkoholu. Codziennie słyszymy o zatrzymaniu nietrzeźwych kierowców, a nawet rowerzystów. Jednak co grozi za jazdę pod wpływem?

Najczęstszym problemem jestem spożywanie alkoholu przez Polaków dzień przed zatrzymaniem przez policję. A skąd to wynika? Z niewiedzy kierowców, myślą, że jeżeli spożywali alkohol dobę wcześniej, to następnego dnia mogą wsiąść za kierownicę. Jednak statystyki policji mówią o czymś innym. Wciąż przybywa zatrzymanych nietrzeźwych kierowców, a także ilu porusza się po drogach niezatrzymanych przez organy ścigania.

Zgodnie z Art. 178 Kodeksu karnego, kto znajduje się w stanie nietrzeźwości lub po spożyciu środków odurzających, a prowadzi pojazd mechaniczny, ze względu na ilość promili w wydychanym powietrzu podlega karze grzywnej, ograniczenia wolności bądź do dwóch lat pozbawienia wolności. Kara pozbawienia wolności w tym przypadku jest najwyższą.

Jako wykroczenie uznaje się jazdę po wypiciu alkoholu, w chwili zatrzymania osoba prowadząca pojazd wydycha od 0,2 do 0,5 promila alkoholu. Wówczas karą może być areszt bądź kara grzywna, jednak nie mniejsza niż pięćdziesiąt złotych. Natomiast sąd orzeka o nieprowadzeniu pojazdów przez x okres. Przepisy te również dotyczą rowerzystów na drogach polskich, którym zakazuje się poruszania jednośladem.

W Polsce dopuszcza się jazdę po spożyciu alkoholu, który wynosi 0,2 promila w wydychanym powietrzu. Natomiast po zatrzymaniu przez policję, jeżeli nie zgadzamy się z pomiarem alkomatem mamy możliwość wykonania badań krwi, które mogą zobrazować stan alkoholu we krwi.

De facto musimy odróżnić kilka pojęć- jazdę pod wpływem od jazdy po alkoholu i jazdy po pijanemu. Na pierwszy rzut oka mogłaby się wydawać, że wszystkie te trzy pojęcia oznaczają to samo. Stanem nietrzeźwości w naszym kraju jest stan po wypiciu alkoholu powyżej 0,5 promila we krwi dorosłego człowieka.